Nie będę namawiał Was do przesiadki, ale warto spojrzeć na możliwości, jakie daje posiadanie więcej niż jednego symulatora.

Więcej symulatorów – większe możliwości

Spróbuję przekonać Was, że miarę dojrzewania kolejnych platform, ograniczanie się do jednego symulatora traci uzasadnienie. W tej chwili używam trzech: P3D, DCS i X-Plane 11, a rozważam jeszcze Aerofly FS 2 i czekam na zapowiadany Deadstick. Miałem jednak kłopot – otwarcie się na kolejny program to walka z ustawieniami specyficznymi dla niego, poznawanie nowego rynku dodatków i szukanie rozszerzeń, które pozwolą dopasować doświadczenie do oczekiwanego poziomu.

Poradnik ten piszę z perspektywy długoletniego użytkownika rodziny Flight Simulator i Prepar3d, który poświęca X-Plane 11 coraz więcej czasu zachęcony kilkoma dodatkami – moje doświadczenia możecie znać z bloga CalypteAviation.com. Jeśli prezentuję w tym tekście jakieś pluginy, samoloty i scenerie – wynika to z moich potrzeb. Jeśli jakieś pominąłem – wynika to z braku potrzeby. Zapewne znajdziecie wiele ciekawych dodatków, które coś dodają. Ja ograniczę się do propozycji, która przyspieszy przejście, ułatwi start i pomoże ominąć problemy początkującego.

Pierwsze kroki

Zakup. Niby jasna sprawa, ale mnogość opcji wywołuje pytania: „czy wersja … czymś się różni?”. Do wyboru mamy wersję box (DVD) u developera lub w sklepach, wersję elektroniczną oferowaną przez developera oraz wersję Steam.

Najpierw dobra wiadomość – wszystkie wersje to ten sam produkt. Nie ma różnic w możliwości instalowania dodatków (takie różnice znają przede wszystkim właściciele DCS).

W szczegółach pojawiają się drobne różnice. Wersje z klasycznej dystrybucji aktualizują się nieco wcześniej niż wersja Steam. Z drugiej strony – wersja Steam aktualizuje się automatycznie w tle i nie zaskakuje informacją o konieczności instalacji nowej łatki (o ile wybierzemy taką opcję). To z kolei może zaskoczyć niekompatybilnością dodatków.

Konfiguracja nowego oprogramowania wydaje mi się łatwiejsza niż w P3D – opcji wizualnych jest wyraźnie mniej, a proponowana przez XP 11 konfiguracja nie wymaga istotnych zmian. Na mocnym sprzęcie większość suwaków ustawiłem w pozycji maksymalnie w prawo (najwyższe ustawienia) lub na pozycję przed maksimum. Wyjątkiem (wprowadzonym po instalacji bardziej obciążających dodatków) była jakość odblasków (Reflection Detail) – tu suwak ustawiam między środkiem, a lewą stroną. Wadą uproszczonej konfiguracji jest, jednak, mniejsza kontrola warstwy wizualnej – co odbija się na wydajności.

Przejrzyście (tu duże, pozytywne zaskoczenie) rozwiązano konfigurację joysticka – mój Warthog jest opisany w oknie ustawień i wyraźnie widzę, który przycisk programuję. Podstawowe opcje proponowane są w oknie rozwijanych opcji, a zaawansowane ukryto pod opcją „Custom”. Z tych zaawansowanych korzystam daleko częściej niż z podstawowych. Przyjazna wyszukiwarka pozwala odnaleźć szukaną komendę.

Okno Data Output pozwala wyświetlać lub zapisywać dane w czasie lotu. Najczęściej korzystam z podglądu Frame Rate kiedy dostosowuję konfigurację. To taki odpowiednik informacji o klatkowaniu, którą wyświetlamy w P3D skrótem Shift+Z.

Choć podstawowa konfiguracja pozwala sprawnie posługiwać się symulatorem – do pełni szczęścia niezbędne mi było kilka dodatków – w nomenklaturze X-Plane nazywanych wtyczkami (plugin).

Pluginy i oprogramowanie na początek

Za niezbędne uważam następujące:

  • X-Camera
  • BetterPushback
  • Active Sky XP

Za warte uwagi:

  • X-Vision (płatny)
  • AviTab
  • XSquawkBox (do łączenia z Vatsim)

Do tego dojdą pluginy, których wymagać będą instalowane dodatki.

Pluginy instalujemy wrzucając je (po rozpakowaniu pobranego archiwum) do folderu Resources\plugins, a po uruchomieniu XP aktywujemy w menu plugins.

X-Camera

Po latach używania EZDok nie wyobrażam sobie odjęcia możliwości łatwego programowania i edycji własnych kamer w samolotach, którymi latam. X-Camera robi mniej więcej to, co w FSX i P3D robią EZDok (EZCA) i Chase Plane. Tylko gorzej. Ale za darmo. Wersja płatna jest dostępna, ale nie poprawia tych ograniczeń, z którymi się zmagam, więc jej nie polecam.

Co daje X-Camera? Pozwala ustawić nowe kamery w każdym samolocie, którym latamy. Przejmuje też od X-Plane sterowanie ruchem głowy pilota.

Rada na początek – zignorujcie instrukcję i szukajcie poradników youtube.

https://www.stickandrudderstudios.com/x-camera/

BetterPushback

Jak wypchnąć samolot ze stanowiska? BetterPushback będzie ogromnym (pozytywnym!) zaskoczeniem dla osób przyzwyczajonych do rozwiązań z P3D: domyślnego Shift + P (koszmar), nieco lepszego – wbudowane opcje samolotów PMDG (ok, na poziomie podstawowym) i zaawansowanego – GSX (ok, dla dalej nieidealnie).

W Better Pushback ustawiamy dokładnie drogę wypychania – włącznie ze zmianami kierunku. Dzięki temu dodatkowi możemy wypychać również z ciasnych miejsc wymagających niestandardowego działania.

https://github.com/skiselkov/BetterPushbackC/releases

Active Sky XP

Silnik pogodowy. Co prawda XP może korzystać z podstawowych danych meteorologicznych w czasie rzeczywistym, ale sensowną symulację pogody daje dopiero zewnętrzny program. Płatny. Świetnie znany z FSX i P3D.

https://hifisimtech.com/asxp/

xVision

Płatny dodatek. Program modyfikujący i pozwalający edytować cieniowanie (shadery). Z perspektywy użytkownika P3D to odpowiednik TomatoShader, PTA, REX Environment Force i mojego ulubionego Envshade (od tego akurat bardziej zaawansowany).

http://x-vision.pro/

AviTab

Pierwszy na liście plugin, którego odpowiednika w P3D nie mam i bardzo tego żałuję. Wirtualny tablet, który możemy wykorzystać w kokpicie. Pokazuje checklisty (wymagają wgrania – obsługuje format pdf), wirtualną ruchomą mapę (OpenStreetMap i podobne oraz wybrane formaty map offline), mapy lotnisk (wgrane w pdf) oraz mapy dostarczone przez Navigraph (wymaga wykupienia abonamentu i powiązania konta z dodatkiem). W przypadku Navigraph działa wyświetlanie pozycji na mapie (nie na każdej).

Niektóre dodatki pozwalają używać go w kokpicie wirtualnym (np. TBM 900, którym często latam). W innych pozostaje panel 2d.

https://forums.x-plane.org/index.php?/files/file/44825-avitab-vr-compatible-tablet-with-pdf-viewer-moving-maps-and-more/

xSquawkBox

xSquawkBox to dodatek z serii „zło konieczne”. Ograniczenia w porównaniu ze znanym z P3D vPilot są widoczne, ale jakoś trzeba się łączyć z Vatsim, a to jedyne rozwiązanie.

http://xsb.xsquawkbox.net/download/

Rynek dodatków

Ok. Mamy X-Plane, mamy podstawowe pluginy. Czymś trzeba latać. Cessna 172 jest całkiem przyzwoita, zresztą samoloty domyślne (może z wyjątkiem odrzutowego Cirrusa) robią pozytywne wrażenie i będą sporą zmianą (w warstwie wizualnej) dla właścicieli P3D. Lockheed Martin uparcie wstawia przestarzałe dodatki jako maszyny domyślne, a tu mamy samoloty, na które da się patrzeć bez bólu oczu i zgrzytania zębami. Ale nadal warto rozejrzeć się za dodatkami.

Na pierwszy rzut oka rynek działa podobnie jak rynek P3D z tym, że kilka sklepów dopiero wdraża sprzedaż dodatków do XP (wyjątkiem są Simmarket i sklep Aerosoftu, które mają bogatą ofertę). Dodatków płatnych szukamy więc albo na stronach producentów (do czego zawsze zachęcam), albo w sklepach koncentrujących się na produktach dla XP – największą ofertę ma store.x-plane.org, a warto zerknąć również na x-aviation.com.

Samoloty

Co było, i chyba nadal jest, sporym dla mnie zaskoczeniem, to „nienachalny” (z perspektywy użytkownika P3D – i piszę to mocno ironicznie) wizerunek developerów samolotów. O ile na rynku P3D sklep to dla mnie miejsce szukania promocji, a głównym źródłem informacji o samolotach są strony developerów, w XP wielu nie ma nawet swojego serwisu albo ogranicza go do niezbędnego minimum.

Drugim zaskoczeniem jest wielkość rynku – dla XP wielu developerów produkuje bardzo dużo samolotów, co przypomina mi czasy wczesnego FSX. Z jakością jest różnie (zarówno pod względem właściwości aerodynamicznych jak i jakości wizualnej). Z własnych, pozytywnych, doświadczeń mogę polecić HotStart i ich TBMa 900. Carenado i Alabeo proponują swoje samoloty dla obu platform – modele 3d znane z P3D wyglądają w XP niemal identycznie, a model lotu i systemy są na podobnym poziomie.

Brakuje mi dodatków A2A i PMDG. Ostatnie zapowiedzi pierwszej z tych firm pozwalają mieć nadzieję na jakiś eksperyment w przyszłości, ale zupełnie nieokreślonej. PMDG wydało samolot (DC-6) dla X-Plane 11, niestety nie został on jeszcze zaktualizowany, a na kolejne, póki co trudno mieć nadzieję.

Ciekawym rozwiązaniem dla osób szukających głębszej symulacji, mogą być samoloty w X-Plane, które oferują uszkodzenia i możliwości naprawy – np. maszyny AirfoilLabs (nie testowałem, na podstawie recenzji i wideo mam pewne wątpliwości, czy warto inwestować) i ultralight Mad Flight Studio. Wspomniany TBM oferuje zaawansowane opcje uszkodzeń, również eksploatacyjnych, oraz historię serwisową.

Właściciele kilku samolotów (m.in. Carenado) oraz domyślnej Cessny 172 mogą wzbogacić te maszyny o dodatek Reality Expansion Pack, który zmienia nieco ich parametry oraz wprowadza uszkodzenia i opcje serwisowe. W Cessnie 172 wygląda to na pierwszy rzut oka podobnie do rozwiązania A2A. W szczegółach różni się istotnie realizmem wykonania, ale skok jakościowy po domyślnej (całkiem fajnej) C172 jest odczuwalny.

Wielbiciele samolotów odrzutowych powinni, koniecznie, zerknąć na darmowego 737, o którym wspomnę niżej.

Z braku doświadczeń pomijam tu developerów samolotów pasażerskich.

Scenerie

Przeniesienie scenerii z FSX/P3D do XP było możliwe nawet nieoficjalnie, więc nie jest szczególnym zaskoczeniem, że kolejni developerzy wypuszczają swoje lotniska i inne scenerie dla obu platform (ORBX nawet dla trzech – bo dochodzi jeszcze Aerofly FS 2). W XP znajdziemy wiele lotnisk Aerosoftu, pojawiają się kolejne lotniska i fotoscenerie True Earth ORBX (na razie mamy Wielką Brytanię i robiącą niesamowite wrażenie zapowiedź stanu Waszyngton). Lotniska Drzewiecki Design również są dostępne dla obu platform. Kolejni developerzy eksperymentują z lotniskami dla XP (FlyTampa – Korfu i zapowiadają następne). Sporą ofertę mają też developerzy, którzy pracują wyłącznie lub przede wszystkim nad sceneriami dla XP.

Freeware

Już rynek samolotów przypominał mi dawne czasy rynku w FSX (choć jakość oczywiście jest dzisiejsza). Podobnie jest na „rynku” dodatków darmowych. Widać, że społeczność skupiona wokół XP jest nadal w fazie słabo skomercjalizowanej, co dla użytkownika oznacza ogromną ofertę dodatków darmowych, wykonanych poprawnie, nieźle lub całkiem dobrze.

Wśród tych dodatków wyróżnia się projekt ZIBO, czyli stworzony przez społeczność Boeing 737-800, ostatnio rozwinięty przez inną ekipę o wersję -700. Choć moje doświadczenia z tym samolotem są gorsze niż z 737 PMDG, to sam fakt porównywania tych dodatków świadczy o tym, że to samolot, którego obecności na rynku pominąć nie można, a gorsze doświadczenie to przede wszystkim kwestia niuansów i wybranych opcji zaawansowanych, a nie ogólnej poprawności symulacji czy jakości wizualnej. Wobec wieku 737 PMDG (a piszę ten artykuł na „chwilę” przed wydaniem nowego produktu) kilka opcji ZIBO stawia ten model wyżej od PMDG (np. electronic flight bag).

Freeware to nie tylko samoloty, ale również (a może przede wszystkim) – scenerie. I tu użytkownicy P3D zauważą największą różnicę – powszechne wykorzystanie bibliotek. To coś, co mnie w środowisku FSX i Prepar3da zdumiewało – każdy developer tworzył swoją scenerię. I to było zamknięte. Wyjątkami (chlubnymi, ale nadal wyjątkami) były społeczności skupione wokół projektów małych lotnisk australijskich (OZx) i małych lotnisk Alaski i Kolumbii Brytyjskiej – Return To Misty Moorings (RTMM). W środowisku P3D ci, którzy tworzą biblioteki zwykle wydają dodatki płatne (własne biblioteki stosuje m.in. ORBX, FlyTampa, VidanDesign).

W X-Plane stosowanie obiektów z bibliotek to standard. I bardzo dobrze. Dzięki temu darmowe scenerie są bogatsze i powstają szybciej. Instalując scenerię trzeba będzie najpierw zainstalować od jednej do kilkunastu bibliotek. Lub sprawdzić, czy mamy już te biblioteki zainstalowane. Nieco uciążliwe (bo trzeba o tym pamiętać, a czasem zaktualizować biblioteki), ale na dłuższą metę – korzystne.

W przypadku scenerii freeware nie sposób nie wspomnieć o możliwości półautomatycznego tworzenia scenerii w oparciu o Open Street Map (narzędzie world2xp) i zdjęcia satelitarne (narzędzie Ortho4XP).

Głównym źródłem darmowych dodatków jest dla mnie forum forums.x-plane.org, od którego radzę zacząć.

Baza nawigacyjna i GPS

X-Plane 11 współpracuje z aktualizacją danych nawigacyjnych Navigraphu oraz Aerosoftu. Dzięki temu wykupiony abonament pozwala nam korzystać ze właściwych punktów nawigacyjnych w każdym samolocie.

Przyzwyczajony do aktualizacji deklinacji magnetycznej w P3D nieco się zawiodłem. X-Plane 11 korzysta z danych o deklinacji aktualnych na 2020 r. (przewidywania i kalkulacje). Należy się spodziewać, że kilka lat po 2020 te dane nadal będą w użyciu (są używane już od kilku lat). W zdecydowanej większości przypadków nie będzie to zauważalne, ale gdzieniegdzie pojawią się odchylenia o jeden lub dwa stopnie, a w ekstremalnych przypadkach – o kilka.

Zainwestowałem w P3D – czemu zmieniać?

Nie proponuję tu zmiany. Proponuję otwarcie się na więcej możliwości. Każdy symulator, w określonych obszarach, ma przewagę nad konkurencją. Przykładowo – w P3D od lat brakuje mi naprawdę zaawansowanego samolotu turbośmigłowego general aviation. TBM 900 przynajmniej częściowo rozwiązuje ten problem – ale tylko w XP. Miłośnicy latania „po meblach” skorzystają zapewne z możliwości generowania własnych scenerii – często w oszałamiającej jakości (rozdzielczość 1m/px i lepsza! – dla wybranych obszarów).

O ile moje doświadczenia są w tym względzie ograniczone (z braku czasu), to na podstawie lektury bloga Helisimmer, coraz większe nadzieje pokładam w helikopterach dla XP. Wobec fatalnej symulacji śmigłowców w P3D (domyślnie, z HTR jest lepiej, ale nadal nieidealnie) platforma oferująca otwarty świat i helikoptery wydaje mi się bardzo interesująca.

Korzystne są też zmiany na rynku – ORBX już w tej chwili proponuje zniżki na zakup tych samych scenerii dla drugiej platformy. Podejrzewam, że zniżki i wspólne licencje to kierunek, w którym będzie zmierzał rynek.

Warto też wykorzystać obecne zaangażowanie społeczności i darmowe narzędzia.

Jeden z komentarzy

  1. Cześć, xSquawkBox to nie jedyne rozwiązanie. Ja używam programu Swift, który w przeciwieństwie do xSquawkBoxa wymusza wyświetlanie samolotów w sieci Vatsim na ziemi w jednej płaszczyźnie i nie ma efektu, że kołujący samolot obok nas jest kilka metrów wyżej, albo wystaje mu tylko ogon z ziemi. Swift ma też masę dodatkowych funkcji, których brakuje xSquawkBoxowi.

Skomentuj