Mało która premiera ostatnich miesięcy wzbudziła tyle zainteresowania, co Airbus A321 od ToLiss-a – to nie dziwi, patrząc na to jaką popularnością cieszy się jego mniejszy, starszy brat, A319. Zdania co prawda były mocno podzielone, jedni byli niesamowicie podekscytowani, jeszcze inni podchodzili do sprawy bardziej sceptycznie, twierdząc że, lepszym produktem byłoby coś nowego (np. A220 [CS100/300]). Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, po wakacjach 2019, że ToLiss planuje wydać A321, nie mogłem powstrzymać się od myśli, że developer idzie za prostym zyskiem, bo jakby nie patrzeć, baza (systemy, tekstury flightdecku, tekstury skrzydeł, podwozia i wiele innych) jest już gotowa, jedyne co trzeba zrobić to odpowiednio przeliczyć performance pod nową długość i ciężar samolotu. Później przyszło mi do głowy, że może, ToLiss A321 przyniesie nowe rozwiązania, których zabrakło w A319, a to spowoduje, że samolot będzie warty swojej ceny.

Wymienię teraz nowości, o które pytano ToLissa oraz te, na które liczyłem osobiście:

  1. CPDLC
  2. Tablet + Interface
  3. Nowe tekstury
  4. Dopracowanie MCDU (Sec flight plan, steps, inne)
  5. Neo (A321-251/271)

CPDLC

CPDLC (Controler Pilot Data Link Communication), jest to system pozwalający ATC przekazywać proste instrukcje załodze, za pośrednictwem wiadomości tekstowej (Handoffy, Directy, Climb Clr), ma to na celu odciążenie częstotliwości radiowej. CPDLC od bieżącego roku (jeżeli dobrze pamiętam od lipca) będzie obowiązkowym systemem statków pasażerskich w europejskiej przestrzeni powietrznej. W symulatorach desktopowych, CPDLC zostało wprowadzone przez niekwestionowanego lidera w kwestii Airbusa, FSLabs. A321 wydane jakiś czas temu przez to studio, został wyposażony w CPDLC kompatybilny z Vatsim, od tamtego czasu coraz więcej osób utylizuje CPDLC, co potwierdza wielu kontrolerów, oczywiście Vatsim jest znacznie mniej obciążony niż prawdziwe częstotliwości, ale ktoś kto lata regularnie, wie, że w godzinach Prime Time lub eventach, ciężko jest czasem przebić się z check inem, nie mówiąc o dłuższych requestach – wyobraźcie sobie, że chcecie polecieć z EGGW (Luton) do EPWA jako Wizz Air, na EGGW nie macie kontroli, ale obsadzony jest Lon_CTR, godzina to 2000 w niedziele. Najważniejsza cecha wirtualnego pilota na Vatsim w takich momentach, to cierpliwość i zachowanie dobrej komunikacji, bo w kolejce do kontrolera czeka mnóstwo innych osób. Teraz wyobraźcie sobie, że CPDLC jest ogólnie dostępne, a wszystkie direct-y i handoff-y są przekazywane tekstowo, a wy nie musicie czekać już na wasz IFR clr 10 minut.
Wracając do ToLiss, po premierze FSLabs, zaczeły pojawiać się pytania o CPDLC w ToLiss, bo jak oni mogli, to my nie możemy? ToLiss szybko poinformował, że CPDLC nie zostanie stworzone bo jest niepotrzebne, niepraktyczne i przykład FSLabs udowania, że będzie mało popularne. Mam jedno pytanie, wy tak na poważnie? Nie wiem co więcej w tym punkcie powiedzieć, rozumiem, jakby napisali, że nie mają teraz czasu, albo pomysłu na ten system, ale to co odpowiadali, to tania i całkiem głupia wymówka, żeby tylko nie robić nic ponad minimum.

Tablet + interface

Tutaj coś, co dla wielu osób jest raczej marginalne, bo chodzi głównie o jakość wizualną dostępnego tabletu, ale dla innych wiele do życzenia pozostawia funkcjonalność. Pierwsza kwestia, a raczej jej brak, to tablet dla pierwszego oficera, tak jak mówiłem, marginalne, bo większość osób lata jako CPT, ale umówmy się, że dodanie drugiego tabletu, to żaden wysiłek. Druga kwestia, to tablet który już mamy, a konkretnie fakt, że jest to bazowy AviTab. Nie zrozumcie mnie źle, AviTab jest okej, ale nadaje się tylko do chartów, a ustawienia samolotu musimy kontrolować z poziomu osobnego plugin-u (który niektórzy określić mogą, jako archaiczny). Czy po samolocie kosztującym 80$ nie powinniśmy spodziewać się czegoś więcej? Nawet Zibo, który za swój projekt nie pobiera nawet 1$, stworzył świetny tablet, który pozwala kontrolować mnóstwo ustawień, a przy okazji ma zaimplementowany AviTab. Jeżeli twórca wykonujący swoją pracę w pełni za darmo mógł coś takiego zrobić, czemu nie mógł zrobić tego ToLiss? Po stronie ToLissa nie trafiłem jeszcze na żaden komentarz.

Nowe tekstury

… a raczej, ich brak. ToLiss nie zrobił z jakością tekstur absolutnie nic. Podwozie, silniki, skrzydła, kabina i kokpit to copy paste z A319, jedyne co zmienili (bo musieli) to fuselage, bo jakby nie patrzeć, starego skopiować się nie dało. Powodzenia w szukaniu różnic. Zanim ktoś się zbulwersuje, że napisałem o flightdecku, że to copy paste, nowe tekstury to darmowy mod dla A319 ze stycznia 2019 (Toliss Cockpit Texture Replacement), którego autor zostało zaproszony do zespołu na około dziesięć dni przed premierą A321, tekstury to 1:1 jego modyfikacja, jedyny wyjątek to panel interphone, który musiał zostać przerobiony (Airbus ma interphone przy każdej stacji załogi, w A321 znajdują się dodatkowe stacje, tam gdzie widzicie drzwi 2 i 3). W skrócie, nawet nowy samolot od ToLissa jest lata świetne za FF320, czy darmowym Zibo jeżeli chodzi o tekstury zewnętrzne, flightdeck zaś to praca innego twórcy. Moim zdaniem, świetny dowód na to, że ToLiss unikał jakiegokolwiek wysiłku, bo jedyne co poprawili, było już stworzone przez kogoś innego.

MCDU

Tutaj, szczerze trzeba powiedzieć, że samo MCDU zostało dopracowane, nie wiem czy jest lepsze niż to, które ma FF320, obydwa mają jeszcze kilka brakujących funkcji, ale jak łatwo się domyślić, mój dostęp do prawdziwego MCDU jest bardzo ograniczony, więc w tej kwestii niestety, ale odsyłam do recenzji wykonanych przez pilotów ratowanych na A320. Wizualnie, dalej wygląda to dość dziwnie jeżeli chodzi o kolory, ale jest to marginalna sprawa, najważniejsze jest to jak to działa, a działa dobrze. Raz na streamie miałem problem z secondary flight planem, ale w dwóch innych przypadkach zadziałał bez zarzutu.

Soundpack

A321 został względem A319 wzbogacony o soundpack od TSS, nie powiem że jest tragiczny, chociaż, niektórzy tak twierdzą. Z pewnością jest gorszy niż BSS, którego niestety nie da się przenieść do A321, przynajmniej na ten moment. Niektóre dźwięki w TSS robią wrażenie, zwłaszcza z perspektywy pasażera, inne pozostawiają trochę do życzenia (przykładowo, po wykonaniu połączenia do cabin crew, powinniśmy słyszeć double chime, a nie single, ale ponownie, to jest marginalne).

Neo

Tutaj bazuje tylko na mojej wiedzy i domysłach, ale mam nieodparte wrażenie, że Neo nie dostaniemy, a jeżeli tak, to będzie koniecznych kilka zmian, np. w panelach. Przykładem jest panel ADIRU, który w ToLiss jest jeszcze starym wariantem, z tego co wiem, nowe maszyny od Airbusa są wyposażone w nowszy panel, który będzie trzeba wprowadzić jeżeli Neo ma być realistyczny. Ciężko jest przewidzieć, ale zdziwiło mnie zastosowanie starego panelu.

Konkluzja

Samolot jak mówiłem jest dobry, ale wkład pracy po stronie ToLiss jest naprawdę minimalny, wszędzie tam, gdzie można było się nie napracować, to się nie napracowano. Za wyjątkiem MCDU, w samolocie nie zmieniono praktycznie nic, akcja z teksturami jest chyba najlepszym przykładem podejścia do tego projektu po stronie dewelopera. Mam dwie hipotezy, pierwsza, optymistyczna, jest taka że ToLiss koniecznie chciał wydać samolot w dzień swojej rocznicy, więc odłożył co się dało, a teraz zamierza zacząć wszystko dopracowywać. Druga hipoteza jest taka, że faktycznie chcieli zobaczyć łatwy zysk i skupią się tylko na naprawianiu błędów, pozostawiając wszystko inne w aktualnym stanie. Jeżeli macie już A319, polecam wstrzymać się z zakupem A321, bo zapłacicie 80$ za dokładnie ten sam samolot, różniący się tylko długością, zakładając, że ToLiss spełni swoją obietnicę i zaktualizuje A319. Cała ta premiera przypomina mi sytuację z 747-8 od SSG, który został wydany w wersji V2 jako nowy samolot, a nie jako aktualizacja, różnica jest taka, że A321 jest dłuższe, ale SSG przynajmniej zaoferowało zniżkę na nowy produkt. Zdaję sobie sprawę, że dużo w tym tekście wypominania i zwracania uwagi na detale, ale pokazują dobrze podejście, które bardzo mnie zawiodło, bo liczyłem że ToLiss będzie deweloperem wyznaczającym nowy, dobry standard na rynku, ukracając tendencję do wydawania produktów niedopracowanych i niekompletnych, tak się niestety nie stało przez co deweloper stracił dużo szacunku w moich oczach, mimo że sam produkt jest używalny. Rozumiem, że ToLiss jak każda „firma” musi zarabiać, ale to nie oznacza, że powinni iść po najprostszej linii, bo różnica między dobrym deweloperem, a złym, jest taka, że ten pierwszy robi co może aby jego produkt się wyróżniał na tle konkurencji, a swojego klienta oraz jego potrzeby stawia na pierwszym miejscu, czego w moim odczuciu ToLiss nie robi. Niestety, FSLabs dalej pozostaje królem Airbusa, a Zibo X-Plane 11.

Jeden z komentarzy

  1. kilka uwag do artykułu:
    „od tamtego czasu coraz więcej osób utylizuje CPDLC” – chyba użytkuje powinno być?
    „W skrócie, nawet nowy samolot od ToLissa jest lata świetne za FF320, czy darmowym Zibo” – to o lata świetlne chodziło?
    i tego ostatniego wersu nie rozumiem „Niestety, FSLabs dalej pozostaje królem Airbusa, a Zibo X-Plane 11.” może chodziło, że Zibo – Boeniga??
    pzdr.

Skomentuj