Chyba każdy z Was widział filmiki promocyjne najnowszego symulatora od Microsoftu, który ukazać ma się już 2020 roku. Czy już myślicie o przesiadce? 🙂

„Gameplay trailer”
Trailery twórców i wydawców gier czy symulatorów z reguły wyglądają lepiej na filmie niż w finalnym produkcie. Wiele rzeczy ma na to wpływ. Czasami są to po prostu renderowane filmy, innym razem kosmiczne ustawienia graficzne, które potem są wycinane w finalnym produkcji. Jednak czasem pojawia się trailer z „magicznym” dopiskiem „gameplay trailer”. Sugeruje to tyle, że dany tytuł wygląda dokładnie tak jak na filmie. Co prawda, i tak niczego nam to nie gwarantuje, ale pozwala mieć cichą nadzieję, że dany produkt będzie po prostu zbliżony do tego co widzimy. Taki trailer ukazał się również dla MFS.

Symulator czy może usługa?
Jak wiemy, scenerie, które mają nas zachwycać podczas lotów w nowym MFS mają być pobierane z serwerów firmy. Osobiście trudno mi uwierzyć w to, że ta usługa będzie w cenie produktu. Nie ma żadnych oficjalnych informacji na ten temat (przynajmniej się nie doszukałem), ale osobiście nie wierzę w to, że będzie to darmowe. W końcu serwery kosztują.

Myślę, że będziemy mieć dwie opcje do wyboru – opcję płatną co jakiś czas, za dostęp do scenerii pochodzących z serwerów, oraz opcję bezpłatną, czyli w cenie produktu dostaniemy scenerię „standardową” – czyli coś w rodzaju tego, co mamy już teraz np. w X-Plane. Podkreślam jednak, że to tylko moje osobiste rozważania.

Wstrzymywać inwestycje w X-Plane?
Sami musicie sobie odpowiedzieć na to pytanie. Z jednej strony, jeśli nowy MFS będzie tak świetny jak się go prezentuje, z pewnością przesiądę się na nowy symulator.  Z drugiej strony zawsze możemy czekać w nieskończoność, aż wyjdzie coś nowego i nie kupować niczego przez lata męcząc się np. na domyślnych samolotach.

A jakie jest Wasze zdanie? 🙂 Do miłego!

Filek

5 komentarzy

  1. Zakładam, że abonament będzie niezbędny, jeżeli planowane jest ciągłe obciążanie serwerów Binga. W materiałach promocyjnych nowego FSa pojawia się hasło „Kup tę grę i zdobądź też nieograniczony dostęp do ponad 100 wysokiej jakości gier za jedną niską opłatą miesięczną”. Abonament „Xbox Game Pass”, do którego nawiązuje powyższe hasło, wynosi obecnie 159,99 zł co 3 miesiące. Nie jest to mała suma, jak na polskie warunki. Jestem fanem symulacji lotu od ponad 20 lat – gdybym przez ten czas był skazany abonament w tej wysokości, to mój domowy budżet uszczupliłby się o blisko 13 000 złotych 🙂

    Zakładam też, że X-Plane pozostanie dominującym symulatorem – dzięki wykorzystaniu własnego ortho w wysokiej jakości i w trybie offline, świetnym sceneriom obszarowym ORBXa, na starcie lepszym modelom „study sim”, społeczności tworzącej dużą liczbę bezpłatnych dodatków. Istotnym czynnikiem będzie właśnie brak abonamentu.

    Chciałbym, żeby FS2020 wyglądał i działał tak, jak Microsoft obiecuje na filmikach, ale po wcześniejszych doświadczeniach promocyjnych tej firmy, z zakupem poczekam na pierwsze wrażenia i oceny użytkowników. Jeżeli symulator będzie działał płynnie i zgodnie z dotychczasowymi prezentacjami, to raz na jakiś czas z pewnością skorzystam z abonamentu 🙂

  2. Tytuł zapowiada analizę symulatora X-Plane w porównaniu do MFS2020. Niestety jest jej pozbawiony, pomimo iż już porównując filmy pomiędzy symulatorami można łatwo odnaleźć wiele cech, które różnią te systemy. Dotyczy to m.in. sposobu renderowania świata, przykładania przez MFS uwagi do istotnych globalnych elementów symulacji, robienia tego z finezją i smakiem, a nie po macoszemu jak w produkcie Laminar. Konkurencja dla XP11 jest konieczna i jak wiemy Twórcy X-Plane już dzisiaj boleśnie odczuli konfrontacje z samymi filmami MFS2020 (np. usuwanie przez Laminar filmów z własnych Q&A). To bardzo dobrze, ten ból jest im potrzebny, bo powoduje refleksję. Nie powinno być tak, że głównie użytkownicy tworzą siłę symulatora, a tak jest z X-Plane.

      1. Jezeli nie chca dac sie zupelnie zmarginalizowac na pisanie softu dla dzieci z iPadami to powinni zaczac konkurowac wydajnoscia i jakoscia z innymi symulatorami. Ale im to nie wychodzi bo a) brakuje umiejetnosci programistycznych i b) brakuje samokrytyki w dziedzinie „jak samolot lata i jak swiat wyglada z powietrza”. To ich (i nas) powoli zabija.

        1. Poza tym nie wolno byc tepo zadufanym teamem, ktory podczas „konferencji prasowej” i bardzo slusznych i powaznych madrych pytan o to jak Laminar ma zamiar konkurowac z rodzacym sie MFS2020 – rozglada sie po sasiadach, robia glupie miny i mowia ze nie slyszeli wcale o takim symulatorze. To jest owszem w stylu Austina Mayera, ktoremu od zawsze sloma wychodzi z butow ale takim zachowaniem oni obrazili swoich fanow ktorzy n.b. uczynili ich ludzmi bogatymi… Tak nie wolno robic. A potem usuwac cale nagranie z sieci bo tylko sie pograzali coraz bardziej, az wstyd bylo im cos takiego pozostawic. To gorzej niz dziecinada, to jest totalny brak szacunku dla swoich klientow ktorzy slusznie rozumuja czy warto inwestowac w ten symulator. A takie rzeczy sie mszcza i to bardzo…

Skomentuj